Anne wiedziała, że Anthony nigdy nie pozwoli jej odejść, chyba że będzie martwa…
— Anne, przyjdź do mnie jutro na pyszny posiłek! — powiedziała Sarah.
— Pyszny posiłek?
— Nie pamiętasz o moich urodzinach? Mieszkałam z tobą tyle lat i zawsze pamiętam o twoich urodzinach! — Sarah czule potarła nos Anne.
Anne drgnęła. Jak mogłaby pójść?
Anthony nie chciał, by kontaktowała się z rodziną Marwoodów, a z
















