Podczas gdy Anne wciąż czekała, podszedł do niej kelner.
– Dzień dobry, czy chciałaby pani teraz uregulować rachunek?
Anne poczerwieniała i powiedziała:
– Och… proszę chwilę poczekać. Koleżanka poszła do toalety.
– Ma pani na myśli klientkę, która przyszła z panią? Ona już wyszła.
– Co? – Dopiero teraz Anne zdała sobie sprawę, że została wystrychnięta na dudka przez Michelle. Michelle udawała ból
















