"Jedzenie jest gotowe. Chodź zjeść". Cheyenne pospiesznie otarła łzy.
Jadły przy stole, gdy Anne powiedziała: "Przyprowadzę dziś po południu dzieci. Nie musisz iść, mamo".
"Już czuję się dobrze. Mogę skupić się na opiece nad dziećmi. Pozwól mi je odebrać".
"Dlaczego nie przestaniesz posyłać ich do żłobka? Wcześniej sugerowałam to, bo martwiłam się, że nie będziesz w stanie zająć się nimi w trakcie
















