Anne odwróciła się i spojrzała na emanującą arogancją Michelle, czując, że opuściło ją szczęście.
Nie chciała wchodzić w żaden konflikt z tą kobietą.
Michelle spojrzała na nią z pogardą. "Anne, dawno cię nie widziałam. Jak bardzo bezczelna potrafisz być? Zostałaś przepędzona, a mimo to wracasz. Czy aż tak brakuje ci facetów?"
"Potrzebuję jego pomocy w pewnej sprawie." Anne wyglądała na zmartwioną
















