Anne spuściła wzrok. — Rozumiem, ale dziękuję za to, co zrobiłeś przed chwilą. Gdyby nie ty, konsekwencje byłyby niewyobrażalne...
Anthony zdawał się nie spodziewać, że podda się tak szybko, a jego czarne oczy lekko pociemniały. — Myślisz, że cię ratowałem?
— Czy tak było, czy nie, to dzięki tobie ta farsa została przerwana... — powiedziała słabo Anne.
Anthony rzekł chłodno: — Mam decydujący głos
















