Obudziła się oszołomiona, z rozsadzającym bólem głowy. Zorientowała się, że leży na dywanie niedaleko drzwi.
Jakby została tu wrzucona niczym śmieć.
Bez zastanowienia wiedziała, kto to zrobił.
Anne usiadła, a znajome otoczenie przypomniało jej, że znajduje się w Królewskiej Rezydencji.
Bóg naprawdę się nad nią zlitował i dał jej taką dobrą okazję!
Anne odświeżyła się w łazience i zeszła na dół.
Ha
















