Gdy tylko włączyła telefon, zadzwonił.
To była Sarah.
Anne odebrała.
— Ciociu…
— Anne, jak się masz? Wszystko w porządku? Czy Anthony cię złapał? Nie odważyłam się do ciebie zadzwonić.
— Wróciłam i wszystko jest w porządku.
Sarah powiedziała:
— To dobrze. Anthony jest nieprzewidywalny. Byłby gotów wrócić do naszej rezydencji, żeby cię złapać. Myślałam, że nigdy więcej się tu nie pojawi.
Anne spuśc
















