– Wciąż mi nie ufasz? – dobiegł łagodny głos Tommy'ego.
Anne mu ufała. Zawsze jej pomagał.
Teraz, gdy Tommy miał już wszystko przygotowane, musiała jeszcze omówić środki zaradcze ze swoją matką.
Przez ostatnie dwa dni nie odwiedzała dzieci, bojąc się, że zostanie odkryta w ostatniej chwili.
Wszystko zostało uzgodnione telefonicznie.
Ustalili, że wyjdzie w nocy, a lot odbędzie się po północy.
O jed
















