Anne nie odważyła się spojrzeć na twarz Anthony'ego. Nawet gdy na niego nie patrzyła, presja w powietrzu sprawiała, że brakowało jej tchu. Powiedziała z lękiem: – To nie tak, jak myślisz.
– A jak? – odezwała się Michelle drwiącym tonem.
Anthony przeszedł obok niej, a jego czarne oczy omiotły zimno twarz Lucasa.
Lucas nie bał się, ale mimo to lekko zmarszczył brwi.
Widział, że Anthony jest zbyt zło
















