– Jeśli nie masz mi nic do powiedzenia, rozłączam się...
– Czy wciąż pamiętasz, jak zginął Francis? – zapytała pospiesznie Sarah.
Cheyenne w panice spojrzała na dzieci, chwytając się krawędzi stołu i próbując zachować spokój. „Czy on... nie żyje? Nie wiem.”
– To była ciemna i wietrzna noc na szczycie Góry Antipodal. Naprawdę nie pamiętasz?
Twarz Cheyenne zbladła. „Ty...”
– Niestety, widziałam wszy
















