Frederick był w całkowitym szoku po tej diagnozie.
W tym momencie podszedł do niego lekarz z oddziału chorób wewnętrznych i powiedział: – Rak twojej mamy jest już w zaawansowanym stadium. Musi być operowana natychmiast. W przeciwnym razie jej życie będzie zagrożone!
Głos Fredericka drżał, gdy zapytał: – Ile... Ile kosztuje operacja?
– Trzysta tysięcy. Wszelkie dodatkowe procedury będą płatne oddzielnie. – Lekarz odszedł po tych słowach.
Będąc lekarzem w tym szpitalu, Frederick dobrze znał zasady placówki. Zdawał sobie sprawę, że operacja zostanie zaplanowana dopiero po dokonaniu płatności.
– Emmanuel, co mam teraz zrobić? Nie mam trzystu tysięcy!
Frederick nie wiedział, co począć.
Pracował w szpitalu dopiero od dwóch lat, a większość jego dochodów szła na studia młodszej siostry. W związku z tym nie miał zbyt wielu oszczędności.
– Nie martw się, coś wymyślimy! – pocieszył przyjaciela Emmanuel.
Po chwili wcisnął w dłoń Fredericka kartę bankową, którą dała mu Alessandra, i powiedział: – Weź to na początek. Jest tu sześćdziesiąt tysięcy.
– T-To... Czy to nie karta twojej mamy? Jak mogę użyć tych pieniędzy? – Ciało Fredericka drżało, a w oczach stanęły mu łzy.
To były ciężko zarobione pieniądze matki jego najlepszego przyjaciela i nie wydawało mu się właściwe, by ich używać.
– Nie martw się o to. Obecnym priorytetem jest uratowanie twojej mamy! – Emmanuel nalegał, by Frederick zachował kartę.
– Ale nawet z tym, wciąż nie mam trzystu tysięcy! Sto tysięcy to najwięcej, ile mogę uzbierać do dzisiaj – odpowiedział Frederick drżącym głosem, brzmiąc, jakby był na skraju płaczu.
– Poza tym, naprawdę nie mogę wziąć pieniędzy twojej mamy. Nie wiem, jak długo zajmie mi ich oddanie...
Emmanuel również czuł się bezradny, widząc udręczony wyraz twarzy Fredericka.
W tym momencie przechodziła tamtędy Milani i zauważyła interakcję między dwoma mężczyznami.
– Ha! Nie wstyd wam, dwóm dorosłym facetom, ryczeć w szpitalu?
Milani zawsze patrzyła na Emmanuela z góry, a wcześniej pokłóciła się z Frederickiem. Oczywiście nie przegapiła okazji, by z nich zakpić, będąc świadkiem tej sceny.
– Milani, po prostu się zamknij! – skarcił ją Emmanuel za jej sarkastyczne uwagi.
Ponieważ Frederick był już zdruzgotany wiadomością o diagnozie raka u matki, Emmanuel nie mógł pozwolić, by Milani sypała sól na rany mężczyzny.
Jednak niespodziewanie, gdy Frederick zobaczył Milani, przejął inicjatywę i zaczął ją błagać: – Najpiękniejsza Milani, sądząc po twoim olśniewającym wyglądzie, musisz być bardzo bogata, prawda?
Zaskoczona nietypową postawą mężczyzny, Milani cofnęła się o kilka kroków i zapytała ostrożnie: – C-Czego chcesz?
– Proszę, pożycz mi dwieście tysięcy! U mojej mamy właśnie zdiagnozowano raka i musi być operowana natychmiast. Proszę, błagam cię! Oddam pieniądze, jak tylko będę je miał! – Frederick błagał Milani desperacko. Był o krok od padnięcia na kolana, ale kobieta wciąż nie miała zamiaru pożyczać mu żadnych pieniędzy.
Pomijając fakt, że nie miała tyle pieniędzy, nawet gdyby miała, nie było powodu, dla którego miałaby mu je pożyczyć.
– Hah! Postradałeś zmysły. Nie mam dwustu tysięcy, żeby ci pożyczyć.
Robiąc pauzę, kontynuowała: – Dlatego biedni ludzie są tak żałośni. Nie stać cię nawet na koszty operacji twojej matki. Czy to dziwne, że żadna kobieta nie chce za ciebie wyjść?
Milani nie tylko nie zgodziła się pomóc, ale też dodała zniewagę do krzywdy, zanim odeszła.
Frederick płonął ze złości po odejściu kobiety. Gdyby Emmanuel go nie powstrzymał, pobiłby ją na kwaśne jabłko!
– Frederick, uspokój się! – Emmanuel trzymał Fredericka w mocnym uścisku, starając się jak najlepiej pocieszyć przyjaciela, który był na skraju załamania.
Frederick w końcu zdołał ochłonąć. Gdyby pobił Milani, zostałby aresztowany i nie byłoby nikogo, kto znalazłby pieniądze na sfinansowanie operacji jego matki.
Frederick zaczął kontaktować się z ludźmi ze swojej książki telefonicznej, w tym z tymi, z którymi nie był blisko. Wykonał ponad dziesięć telefonów z rzędu, prosząc o pożyczkę.
Aby pomóc przyjacielowi, Emmanuel również skontaktował się z kilkoma osobami, które znał.
Mimo ich wysiłków, dwóm mężczyznom udało się pożyczyć łącznie tylko siedemdziesiąt tysięcy, co nie stanowiło nawet jednej trzeciej potrzebnych trzystu tysięcy.
– Co mamy robić? Moja mama może umrzeć, jeśli opóźni operację! – Frederick w końcu załamał się i zaczął szlochać przed Emmanuelem.
Emmanuel westchnął i powiedział: – Proszę, nie płacz. Pozwól mi spróbować zapytać moją żonę. Jestem pewien, że ci pożyczy!
W rzeczywistości Emmanuel nie był pewien, czy Mackenzie zgodzi się pomóc.
Jednak obaj wyczerpali już pomysły.
Z ich statusem społecznym nie byłoby im łatwo pożyczyć trzysta tysięcy w tak krótkim czasie.
– Twoją żonę? – Frederick był tak zszokowany, że jego łzy natychmiast ustały. – Emmanuel, czy ty też zwariowałeś? Od kiedy masz żonę?
Nie wiedząc, jak wyjaśnić sytuację, Emmanuel jedynie uśmiechnął się bezradnie, po czym zadzwonił do Mackenzie.
Po wczorajszym incydencie Emmanuel zapamiętał numer Mackenzie na wypadek, gdyby znowu zablokowała go na WhatsAppie.
– Halo. Co tam?
Emmanuel odczuł ulgę, że kobieta odebrała jego telefon. Poza tym, sądząc po czystym tonie i spokojnym tempie jej głosu, nie wydawało się, żeby była na spotkaniu czy w pośpiechu.
– Pani Quillen, chciałbym pożyczyć od pani pieniądze – oświadczył Emmanuel cel swojego telefonu wprost, bez owijania w bawełnę.
„Pani Quillen?” Frederick był oszołomiony. „Czy ona naprawdę jest jego żoną? Dlaczego zwracałby się do swojej żony w ten sposób?”
– Pożyczyć pieniądze?
Mackenzie zamarła na słowa Emmanuela. Gdy po chwili odzyskała zmysły, na jej twarzy pojawił się rozbawiony uśmieszek.
Przed odebraniem telefonu od Emmanuela miała wątpliwości po tym, co stało się poprzedniego wieczoru, myśląc, że mężczyzna może jednak nie ożenił się z nią dla pieniędzy. „Czyżby już pokazywał swoje prawdziwe oblicze?”
Mimo sceptycyzmu zapytała: – Ile potrzebujesz?
– Sto dwadzieścia osiem tysięcy! – odpowiedział Emmanuel natychmiast.
On i Frederick zdołali do tej pory uzbierać sto siedemdziesiąt dwa tysiące, więc tyle wynosiła brakująca kwota, której potrzebowali.
Ciekawość Mackenzie została natychmiast rozbudzona. – Odrzuciłeś to, gdy oferowałam ci sto tysięcy zeszłej nocy. Teraz prosisz o pożyczenie ode mnie stu dwudziestu ośmiu tysięcy?
– Tak. Pożyczysz mi? – zapytał swobodnie Emmanuel.
Nigdy nie lubił się tłumaczyć, ani nie chciał robić z siebie ofiary przed żoną.
Biip... Biip...
Mackenzie rozłączyła się bez odpowiedzi.
Między brwiami Emmanuela pojawiła się zmarszczka, gdy usłyszał sygnał rozłączenia.
„Co to za odpowiedź? Czy to odmowa?”
Frederick jeszcze w pełni nie przetworzył sytuacji, ale Emmanuel nie brzmiał, jakby rozmawiał z żoną. Czuł się bardziej, jakby prosił o przysługę swojego przełożonego!
– Emmanuel, może powinienem spróbować pożyczyć od lichwiarzy...
Frederick nie chciał stawiać swojego najlepszego przyjaciela w trudnej sytuacji. Było za późno na wzięcie pożyczki oficjalnymi kanałami, ale Frederick był pewien, że lichwiarze pożyczą mu sto tysięcy od ręki.
– Nie możesz tego zrobić! – sprzeciwił się Emmanuel. – Miałbyś ogromne kłopoty, gdybyś nie spłacił ich na czas.
Ding!
Podczas gdy obaj byli rozdarci, Emmanuel nagle dostał sms-a na swój telefon: „Otrzymałeś dwieście tysięcy przelane na twoje konto od Mackenzie.”
„Co jest grane?”
Frederick nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczył wiadomość. Wlepiając wzrok w Emmanuela, powiedział z zazdrością: – O mój Boże! Czy ta kobieta naprawdę jest twoją żoną? Ona... Czy ona jest bardzo bogata?
Był pewien, że nie brakuje jej pieniędzy, widząc, że błyskawicznie przelała Emmanuelowi dwieście tysięcy, prawie dwa razy tyle, o ile ten prosił.
Emmanuel po prostu uśmiechnął się bez odpowiedzi. Nie mógł powstrzymać uczucia zażenowania, widząc wyraz twarzy Fredericka. To było tak, jakby ten zazdrościł mu życia na koszt kobiety!
Co więcej, poza wiedzą, że Mackenzie jest starszym dyrektorem w firmie, nie miał pojęcia o jej prawdziwej tożsamości i o tym, jak bardzo jest bogata. Dlatego nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie Fredericka.
– Bierz to i poproś szpital o natychmiastowe zorganizowanie operacji twojej mamy! – powiedział Emmanuel, przelewając pieniądze Frederickowi.
– Dziękuję! Proszę, podziękuj też swojej żonie. Powiedz jej, że oddam jej pieniądze tak szybko, jak będę mógł! – Łzy wdzięczności spłynęły po policzkach Fredericka.
Był ogromnie wdzięczny parze za podanie mu pomocnej dłoni w tym kryzysowym czasie, co rozwiązało wszystkie jego problemy.
– Bez pośpiechu. Nie martw się tym teraz! – zapewnił z uśmiechem Emmanuel.
Sądząc po pozorach, był pewien, że Mackenzie nie jest w potrzebie finansowej.
Mimo to, nadal będzie starał się spłacić ją tak szybko, jak to możliwe. W końcu nie chciał, by Mackenzie wzięła go za łowcę posagów.
Milani właśnie skończyła regulować swój rachunek, gdy Frederick podszedł do kasy, by dokonać płatności.
Widząc go, była zszokowana, że Frederick zdołał tak szybko uzbierać trzysta tysięcy.
Nie mogła uwierzyć, że nędzarz, który jeszcze przed chwilą błagał ją o pożyczenie dwustu tysięcy, zdobył pieniądze na opłacenie operacji w mgnieniu oka.
– Ha! Założę się, że poszedłeś do lichwiarza, co? Uważaj na procent składany. Możesz skończyć, płacąc im własnym życiem! – zakpiła Milani.
Frederick i tak nie lubił tej kobiety. Usłyszawszy, co powiedziała, odparł ostro: – Żona Emmanuela pożyczyła mi pieniądze. Właściwie przelała dwieście tysięcy na konto Emmanuela zaraz po tym, jak poprosił. Dzięki Bogu Emmanuel nie był zainteresowany taką kobietą jak ty. Inaczej jego życie byłoby takie smutne!
„Co?”
Milani była w całkowitym niedowierzaniu, gdy to usłyszała.
„Żona Emmanuela?”
„Ten nędzarz znalazł sobie żonę?”
















