Rodzina Emmanuela i rodzina Mackenzie siedziały przy jednym stole, a rodzina Benny'ego i Rydera przy drugim.
Atmosfera podczas lunchu była całkiem harmonijna.
Mackenzie nie była przyzwyczajona do tak dziwacznych potraw, jakie jadali ludzie z niższych sfer. Jak mam to zjeść? – zastanawiała się.
Nie spodziewała się również, że Alessandra otoczy ją tak troskliwą opieką. Ta ostatnia z entuzjazmem nakł
















