Zdawał sobie sprawę, że jego ciotka i żona kuzyna miały tendencję do ścierania się ze sobą. Wydawało się, że za każdym razem, gdy się spotykały, wybuchała zażarta kłótnia, a w rzadkich przypadkach dochodziło nawet do rękoczynów, co stawiało jego biednego kuzyna w potrzasku pośrodku tego wszystkiego.
Jego kuzyn mógł jeszcze stanąć po stronie matki i czasami upominał żonę, ale Emmanuel wiedział, że
















