Małżeństwo to nie zabawa dla dzieci. Teraz, gdy jesteśmy małżeństwem, musimy zdecydować, jak będziemy robić pewną rzecz, którą robią małżeństwa!
– Heh... Jak przystało na mężczyznę!
Mackenzie przewróciła oczami, słysząc te słowa.
Wiedziałam! Mężczyźni i kobiety jednak myślą inaczej! Ja martwię się o nasze życie małżeńskie, a jego obchodzi tylko nasze życie seksualne!
– Dopóki nie zdobędziesz mojego serca, możesz zapomnieć o tym, że tkniesz mnie choćby palcem!
– W porządku!
Emmanuelowi spodobała się krótka i prosta odpowiedź Mackenzie.
Nigdy nie wierzył, że taki mało domyślny facet jak on będzie w stanie zdobyć serce takiej królowej lodu jak ona. Choć to prawda, że jej uroda przyprawiała go o szybsze bicie serca, nie oznaczało to, że go podniecała.
W rzeczywistości myślał nawet, że kobiety nie są w stanie go podniecić.
Dlatego jednym z głównych powodów, dla których nie chciał się żenić, była obawa, że nie będzie w stanie zaspokoić seksualnie swojej żony.
W związku z tym odmowa Mackenzie co do współżycia przyniosła mu ogromną ulgę.
Mackenzie jednak nie była zbyt zadowolona z jego reakcji.
Co do... Ten drań! Widzę, że nie udaje! Wiem, że większość mężczyzn nie odważyłaby się wyrazić zainteresowania mną z powodu mojej zimnej osobowości, ale to nie znaczy, że mnie nie pożądają! Wiem, że jestem bardzo piękną kobietą, więc dlaczego ten drań nawet nie chce uprawiać ze mną seksu? Czy to dlatego, że jest ginekologiem? Tak bardzo tego nienawidzę!
Oboje rozeszli się w swoje strony, gdy jasno określili warunki.
Emmanuel zobaczył Milani pod swoimi drzwiami z koszem owoców, gdy tylko dotarł do domu.
Wyglądała jak zupełnie inna osoba z tym słodkim uśmiechem na twarzy.
Zniesmaczony jej pretensjonalnym zachowaniem, Emmanuel natychmiast powiedział jej prawdę.
– Co? Odrzuciłeś wszystkie prezenty?
Milani była wstrząśnięta do głębi, gdy usłyszała, że zwrócił prezenty warte dziesięć milionów.
O mój Boże! Dlaczego zrobił coś tak głupiego? Czy myśli, że jest taki wspaniały i szlachetny, bo odrzucił te prezenty? Uch! Teraz widzę, dlaczego nie odnosi sukcesów w życiu! Nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby wyjść za takiego faceta! Byliby biedni przez całe życie!
Alessandra wyszła ze swojego pokoju, gdy usłyszała zamieszanie. – Ach, Milani, jesteś tutaj! Wejdź! – powitała Milani z entuzjazmem, widząc ją stojącą w drzwiach.
W końcu był to pierwszy raz, kiedy jakaś kobieta przyszła odwiedzić jej syna.
Alessandra była tak zdesperowana, by ożenić Emmanuela, że nie dbała nawet o to, czy rodzina Milani to banda okropnych ludzi.
Ku jej zaskoczeniu jednak postawa Milani zmieniła się natychmiast.
– Przykro mi, ale jestem naprawdę zajęta! Poza tym, możesz zapomnieć, że wyjdę za twojego syna! Nie jest godzien być nawet moim podnóżkiem, a co dopiero mężem! Założę się, że nigdy nie znajdzie sobie żony! Do widzenia! – krzyknęła Milani i zaraz potem wybiegła z impetem.
Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, dlaczego mama chciała, żebym go odwiedziła! To była taka wielka strata czasu!
Alessandra zaniemówiła po jej nagłym wybuchu i zmianie nastawienia.
Co się właśnie stało? Dlaczego tak nagle zmieniła zdanie? Czy przyniosła te owoce tylko po to, by obrazić mojego syna? Co jest z nią nie tak?
Emmanuel doskonale wiedział, że reakcja Milani wynikała z dziesięciu milionów, z których zrezygnował.
Naturalnie, on również nie był zainteresowany taką interesowną kobietą jak ona.
– Dobry Boże! Co za szalona kobieta! – wykrzyknęła z gniewem Roselynn, gdy wyszła i zobaczyła odchodzącą Milani.
Następnie zwróciła się do Emmanuela i próbowała go pocieszyć, mówiąc: – Musisz trzymać się z daleka od takich kobiet, Manny! Nie bierz sobie jej słów do serca!
Ku jej zaskoczeniu jednak on w ogóle nie wydawał się tym przejęty.
– Mamo, Roselynn, jestem już żonaty, więc nie musicie się już o mnie martwić.
Alessandra i Roselynn były tak zszokowane, że obie krzyknęły jednocześnie: – Co?
Głos Roselynn był tak piskliwy, że omal nie rozbiła szklanych naczyń w domu.
– Czy ty właśnie powiedziałeś, że jesteś żonaty?
– Z kim się ożeniłeś?
– Nie robisz sobie z nas żartów, prawda, Manny? Jeśli dobrze pamiętam, nigdy nie miałeś dziewczyny!
Alessandra i Roselynn zasypywały go pytaniami jedno po drugim.
Zamiast próbować je przekonać, Emmanuel po prostu wyciągnął akt małżeństwa i im go pokazał.
Prawda mówiła sama za siebie, pozostawiając obie kobiety z szeroko otwartymi ze zdumienia oczami.
Choć kobieta na akcie małżeństwa wyglądała wspaniale, wciąż martwiły się o jej charakter.
– Wygląda na trudną we współżyciu!
– Jesteś pewien, że to nie jest jakiś rodzaj oszustwa?
Emmanuel rozumiał ich obawy, więc skłamał, by je uspokoić. – Nie martwcie się. To kobieta, którą poznałem, gdy byłem żołnierzem w Regionie Północnym. Jest silną kobietą i perfekcjonistką, która bardzo dba o swój wizerunek, więc nie chciała, by ludzie wiedzieli o naszym związku. Dlatego przez cały ten czas trzymaliśmy to w tajemnicy.
– Aaa, więc to tak...
To wyjaśnia, dlaczego przez te wszystkie lata odmawiał znalezienia sobie dziewczyny! Okazuje się, że przez cały czas już jedną miał!
– Przepraszam, że tak długo ukrywałem to przed wami! Zrobiłem to tylko po to, by chronić jej karierę. W każdym razie nie musicie się już martwić o mój ożenek. Mackenzie i ja na pewno będziemy wieść razem szczęśliwe życie – zapewnił je Emmanuel, ale one wciąż były zaniepokojone.
Roselynn była szczególnie podejrzliwa wobec jego wyjaśnień.
Skoro Manny miał dziewczynę przez cały ten czas, to dlaczego czekał aż do teraz, by nam o tym powiedzieć? Dlaczego marnował czas na te osiemnaście sesji swatów? Cóż... Musi mieć swoje powody, by nas okłamywać, a ja nie chcę martwić mamy, demaskując go.
– Czym ona się zajmuje, Manny? Dlaczego nie przyszła z tobą do domu, skoro jesteście małżeństwem? – zapytała z ciekawością Alessandra.
Żadna matka nie przeszłaby obojętnie wobec swojej synowej, a Alessandra nie była wyjątkiem. Emmanuel wiedział, że na pewno zapyta o pochodzenie Mackenzie, więc przygotował się na jej pytania.
– Mackenzie jest dyrektorem wysokiego szczebla w ogromnej firmie, mamo. Dlatego nie może teraz ze mną przyjść.
– Co? Gdzie więc będzie mieszkać? – naciskała Alessandra.
– Kupiła własny dom, mamo. Teraz, gdy jesteśmy małżeństwem, wkrótce się do niej wprowadzę.
– Ja...
Oczy Alessandry nagle zaszły łzami.
Roselynn również nie chciała, by Emmanuel wyjeżdżał, ale mimo to próbowała pocieszyć Alessandrę. – Manny jest dorosły, mamo. To była tylko kwestia czasu, kiedy się wyprowadzi. Chcesz mieć wnuki, prawda? Trudno będzie o to, jeśli cały czas będzie mieszkał z tobą!
Oczywiście, Alessandra doskonale to rozumiała. W końcu w dzisiejszych czasach żadna kobieta nie chciałaby mieszkać z teściami. Byłoby to również bardzo niewygodne dla ich pożycia intymnego.
Mimo to łzy Alessandry wciąż płynęły.
– Nie będę sprzeciwiać się waszemu związkowi, jeśli ją kochasz, Manny. Mam tylko jedną prośbę. Czy mógłbyś ją przyprowadzić, żebym mogła ją zobaczyć? Chcę też, żebyś zorganizował spotkanie obu naszych rodzin.
Szczere prośby Alessandry były w rzeczywistości bardzo proste, ale dla Emmanuela niesamowicie trudne do spełnienia.
Nie ma mowy, żeby taka kobieta jak Mackenzie chciała odwiedzić nasz dom! Nie wiem, jakie jest jej stanowisko, ale sam jej strój i postawa wskazują, że nie jest zwykłą kobietą. Wątpię, bym mógł sobie pozwolić na pralnię chemiczną, jeśli pobrudzimy jej ubrania! Co do spotkania z jej rodzicami, to praktycznie nigdy się nie wydarzy. Powiedziała, że zgodziła się wyjść za mnie tylko po to, by zadowolić dziadka, więc sprowadzenie jej tutaj i zmuszenie do odgrywania szopki to proszenie o niemożliwe. Co mam teraz zrobić?
















