Emmanuel był zaintrygowany, podchodząc do Mackenzie.
Mackenzie była zimną i potężną prezes. Nigdy nie odpowiadała na takie pytania, jakie zadał Emmanuel. Zamiast tego skrzyżowała ramiona i oparła się o kanapę.
Emmanuel wziął papiery ze stołu i zauważył, że są to dwa egzemplarze tej samej umowy.
Co więcej, Mackenzie podpisała je wcześniej, a nawet podstemplowała swoją osobistą pieczęcią.
O rany! Ja
















