– Rodzina Milani, oczywiście – wyjaśniła Alessandra. – Jej matka, Melody, przyszła do mnie osobiście, by zaprosić mnie na uroczystą kolację, ponieważ jej córka dostała awans. Była tak entuzjastycznie nastawiona do tego pomysłu, że nie mogłam odmówić, zwłaszcza że wiedziałam, iż Melody nazwałaby mnie małostkową, gdybym nie przyjęła zaproszenia.
Emmanuel przewrócił oczami.
Mama jest naiwna. To oczyw
















