Wszystko tutaj było tak swobodne, że Felicity nieuchronnie czuła irytację.
Niemniej jednak, nie była typową teściową z powieści, która lekceważyłaby swoich zięciów. Chociaż nie miała o Emmanuelu wysokiego mniemania, nie wypowiedziała tego na głos ani nie okazywała tego w oczywisty sposób.
Wprost przeciwnie, Mackenzie podobały się zwyczaje rodziny Lowe. Gdyby kazano jej klękać i usługiwać Alessandr
















