– Tak, to wszystko. – Ryder nie chciał przyjąć więcej i mógł jedynie dalej kłamać. – Mamy już aż nadto. Powinieneś to zabrać z powrotem!
Na twarzy Emmanuela pojawił się krzywy uśmiech; potarł się po nosie. Gdyby odważył się przywieźć te prezenty z powrotem, był pewien, że Mackenzie nie puściłaby mu tego płazem.
Dlatego zostawił rzeczy u Rydera i powiedział:
– Mamy tego w domu całe mnóstwo, to wszy
















