Emmanuel nie przejmował się tym, co pomyślą inni, i wyciągnął Milani z restauracji.
– Mamo, my też chodźmy.
Gdy Roselynn wyprowadziła skonsternowaną Alessandrę z restauracji, Zimmermanowie zostali sami, kuląc się w milczeniu.
Wymieniali między sobą spojrzenia, nie wiedząc, co powiedzieć.
– P-puszczaj mnie!
Milani odzyskała zmysły dopiero po wejściu do samochodu i odtrąciła rękę Emmanuela.
Pff! Czy
















