Panika zalała Milani, gdyż sprawa była nierozerwalnie związana z jej premią i karierą.
– Zamknij się! – ryknął Emmanuel, uważając ją za irytującą do szpiku kości.
Twarz Milani pociemniała jak burzowa chmura. Argh! Jakże chciałabym wyzwać go na pojedynek!
– Skontaktuj się z rzemieślnikiem. Chcę z nim porozmawiać! – rozkazał Emmanuel.
Milani celowo milczała.
– Co to ma znaczyć, Milani? Chcesz, żeby
















