Byli w budynku firmy i wielu pracowników przechodziło obok sali konferencyjnej. Dlatego Derek najpierw pomógł Alessandrze wstać.
– N-nic mi nie jest.
Alessandra w ogóle nie dbała o swój ból. Pospiesznie wytarła stół i wyjęła szmatkę, by wytrzeć laptopa i telefon.
– Stop! Ja to zrobię! – Derek szybko ją odepchnął, sprawiając, że zatoczyła się kilka kroków do tyłu.
– Bardzo przepraszam, panie Schwar
















