Było już po jedenastej, a Emmanuela wciąż nie było w domu.
Mackenzie nie mogła już dłużej zachować spokoju i obojętności.
– Ten człowiek jest naprawdę nienawistny! Czy nie mówiłam mu, że ma być w domu przed jedenastą?
Zaciskając zęby, postanowiła go odszukać i sprawdzić, co dokładnie robi, że przez tak długi czas nie włączył telefonu.
Emmanuel nie miał pojęcia, że Mackenzie go szuka. Wciąż obejmow
















