– Panie Webber, wiem, że pan i pańscy przyjaciele potrzebujecie dochodu, ale to dwie różne sprawy. Grupa Terence nie powinna za to płacić.
Słysząc to, Samuelowi aż nabrzmiały żyły na skroniach.
Wtedy Emmanuel powiedział nagle:
– Jednakże nasz szef wczuwa się w waszą sytuację i jest skłonny zapłacić trzy miliony, aby się z wami wszystkimi zaprzyjaźnić.
– C-Co takiego?
Źrenice Samuela rozszerzyły si
















