Uśmiechnęłam się, wiedząc, że zaraz powie coś złośliwego albo zabawnego, ale jakby wyczuwając, że nie jestem w nastroju, postanowiła powiedzieć mi prawdę.
„Zawsze istniała szansa, że to się odnowi, Amelio. Stworzyłam między wami dwiema silną i szczególną więź, więc nie jestem zaskoczona, że zaczyna się ona ujawniać teraz, gdy jesteście blisko siebie” – mówi mi nonszalancko, siadając, jakby właśni
















