Ashton
"Na co czekacie? Dajcie nam dobre widowisko." Ich szef rozkazał apodyktycznym głosem, a ja poczułem, jak jego uścisk na mojej talii się zacieśnia. Chociaż nienawidzę siedzieć komuś na kolanach, no bo w końcu go nie znałem i czułem się potwornie niekomfortowo, mając jego ręce oplatające moją talię, to nie mogłem narzekać; w tym pokoju byłem tylko nikim i choć bardzo chciałem spoliczkować te
















