Terran
Hailey ścisnęła moją dłoń. "W porządku. Wiem. Ja też potrzebuję skupienia. Trochę mnie rozpraszasz." Puściła mi oczko.
"Usiądź," rozkazałem, zajmując miejsce obok niej.
Usiadła, a jej krótka spódniczka uniosła się, odsłaniając wyrzeźbione uda. Mieliśmy poświęcić kilka dni na załatwienie spraw osobistych, które zaniedbaliśmy, odkąd zaczęliśmy się spotykać. Tak naprawdę to ja to zaproponowałe
















