Wstałem, zabierając pusty talerz, a potem jej, niosąc je do kuchni. Chwyciłem pilot od dźwięku przestrzennego i ściszyłem go o kilka stopni, teraz, kiedy wróciliśmy do apartamentu.
"Pomogę ci posprzątać," nalegała.
"Nie, nie martw się. Jesteś moim gościem."
Zaśmiała się. "I zepsułam ci kolację, dlatego mogę przynajmniej włożyć naczynia do zmywarki."
Przewróciłem oczami. "Bo nie chcesz zostawiać ba
















