Hailey
Weszłam do sierocińca, pozdrawiając pracowników, idąc w stronę świetlicy. Na szczęście wszyscy mnie znali i już nie zatrzymywali, żeby mnie legitymować. Zajrzałam przez drzwi świetlicy i zobaczyłam Mandy, która siedziała na przodzie sali i czytała książkę młodszym dzieciom z sierocińca. Nie znałam tej grupy tak dobrze, jak innych, ale i tak lubiłam się przywitać, kiedy tylko mogłam.
Poczeka
















