Terran
Kiedy samochód zatrzymał się przed piekarnią, wyraz twarzy Hailey był komiczny. Spojrzała na szyld, a potem rozejrzała się po okolicy, nie wierząc, że naszym następnym przystankiem naprawdę jest piekarnia.
– Piekarnia? – zapytała.
– Zaczekaj, zaraz wracam – powiedziałem, dając jej szybkiego buziaka.
Wszedłem do piekarni, żeby odebrać tort, który zamówiłem. Piekarz pozwolił mi rzucić okiem n
















