Hailey
Parsknęłam śmiechem. – Och, on mnie chce, i to bardzo. Chce mojego ciała. Chce, żebym była zaręczona wystarczająco długo, by położyć łapy na jakimś głupim spadku. Potem może już nie będzie taki podekscytowany, by chcieć tylko mnie. Znałam jego reputację przed tym wszystkim i chciałam wierzyć, że to wszystko stek bzdur. Ale teraz muszę się zastanowić, czy tylko sobie to wmawiałam, bo nie chc
















