Terran
Właśnie skończyłem spotkanie z klientem i spisywałem notatki na temat konta, kiedy Lena mnie zawołała.
– Tak? – zapytałem.
– Dzwoni Jim, twój prawnik.
– Dzięki, przełącz go – powiedziałem jej, niecierpliwy, by usłyszeć, czego dowiedział się od Boba.
Czekałem od dwóch dni, żeby dowiedzieć się, kiedy firma zostanie mi całkowicie przekazana. Jim powiedział mi, że Boba nie ma w biurze przez kil
















