Hailey
Byłam o wiele bardziej pewna siebie niż ostatnim razem, kiedy przybyłam do biura Gabriela. Niemal podskakiwałam, wchodząc do środka i podchodząc do recepcjonistki.
– Cześć, Hailey – powitała mnie przyjaznym uśmiechem.
Pamiętała, kim jestem. To był ogromny zastrzyk dla mojego ego.
– Cześć, przyszłam do Gabriela.
Skinęła głową. – Czeka na ciebie. Możesz wejść.
Wróciłam do biura, zapukałam raz
















