Terran
Skrzywiłem się. "Nie, nie jestem. Nawet blisko. Ty i ja nie moglibyśmy się bardziej różnić. Kiedy byłem młodszy, nie byłem typem, który się żeni, ale to było zanim ją poznałem. Ona wszystko zmieniła. Jestem innym człowiekiem."
Wzruszył ramionami. "Jak sobie chcesz. Nie odejdę z pustymi rękami, nie tym razem. Twój ojciec nie dorobiłby się fortuny beze mnie. Mam prawo do kawałka tej fortuny."
















