Terran
Wywróciłam oczami. "Nie. Dobrze, w sensie, że rozmawialiśmy i dobrze się razem bawiliśmy. To było coś innego."
"Dobrze, ale bez seksu?" zapytał kompletnie zszokowany.
Przytaknęłam. "Bez seksu. Nie uprawiam seksu z każdym, z kim idę na kolację," zauważyłam.
Spojrzał na mnie, unosząc brwi. "Naprawdę?"
"Naprawdę."
Oparł się na krześle, kręcąc głową. "Wow. To coś innego."
"No właśnie. Lubię ją.
















