Hailey
Może to była kolacja biznesowa, a ja źle to odebrałam. Nagle poczułam się jak skończona idiotka. Wstał i wyciągnął rękę, żeby pomóc mi wstać z ławki. Wyrzuciłam resztkę wafelka do kosza i zrzuciłam jego marynarkę, oddając mu ją.
– Jesteś pewna, że ci nie zimno? – zapytał.
– Wszystko w porządku, dziękuję.
Wróciliśmy do samochodu, lawirując między ludźmi na zatłoczonym deptaku. Ani razu się n
















