Hailey
– Z nim, Terran. Uważaj. Nie spuszczaj przy nim gardy – ostrzegła.
Westchnęłam. – Mandy, on jest naprawdę w porządku.
– Nie chcę, żeby cię skrzywdził. Niektórzy faceci są mistrzami w ukrywaniu, kim naprawdę są, pod maską urody i uroku osobistego. Nie chcę go ścigać, jeśli cię zrani.
Zachichotałam cicho. – Nic mi nie będzie. Jeśli tylko poczuję, że coś jest nie tak, pozbędę się go jak gorące
















