Hailey
Uśmiechnęłam się szeroko, wyobrażając sobie, że jeśli zdobędę tę rolę i sprzątnę ją im sprzed nosa, od razu narobię sobie wrogów. Nie obchodziło mnie to. Taki jest ten biznes. Mogą być złośliwe albo łaskawe. Nie pozwolę, żeby któraś z nich ukradła moją radość.
– Powiedziałbym, że po tym uśmiechu na twojej twarzy poszło dobrze – głos Gabriela dotarł do mnie.
Otworzyłam oczy, nadal uśmiechnię
















