Posłałam Michaelowi zirytowane, mroczne spojrzenie. Czego on chce? Przecież nie podsłuchiwałam ich rozmowy celowo. Czy naprawdę jest potrzeba, by mnie za to karać?
– Chcę ciebie!
Słysząc to, rzuciłam mu wściekłe spojrzenie, ale on nie wydawał się zły. Zamiast tego na jego beznamiętną i przystojną twarz wkradł się dwuznaczny uśmiech, który natychmiast mnie zahipnotyzował.
Nie byłam podlotkiem, któr
















