logo

beletrystyka

Poślubiwszy Mojego Szefa

Poślubiwszy Mojego Szefa

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 2 Walka kotów
Autor: Avelon Thorne
5 sty 2026
– Gdyby nie jej przymus, nie ożeniłbym się z nią – wypalił Justin bez najmniejszych zahamowań. Następnie przewrócił ich i przygwoździł Mabel pod sobą. – Kochanie, twoja narzeczona naprawdę tu jest. Opierając dłonie na jego klatce piersiowej, Mabel wskazała w kierunku drzwi sypialni. – To niemożliwe! Dopiero co ją pożegnałem, więc jak mogłaby... – Mówiąc to, Justin nie mógł powstrzymać się od spojrzenia na drzwi. – Anna? Dlaczego tu jesteś? W chwili, gdy mnie zauważył, natychmiast zamarł. Błyskawicznie zsunął się z Mabel, a jego spojrzenie wypełniła panika, gdy na mnie patrzył. W tym momencie jego pożądanie zniknęło bez śladu. W panice nie miał nawet czasu, by zakryć swoją nagość. Mabel natomiast owinęła się kołdrą i spojrzała na mnie z drwiącym uśmieszkiem błąkającym się w kącikach ust. W tym czasie moja twarz była już mokra od łez. Zalana gniewem i nienawiścią, chciałam dać upust okrucieństwu prawdy, ale jedynie odwróciłam się, by wyjść. Justin szybko pobiegł za mną z ręcznikiem owiniętym wokół bioder, a jego wzrok promieniował poczuciem winy. – Mogę to wyjaśnić, Anno... – Co tu jest do wyjaśniania? Przed chwilą widziałam wszystko jak na dłoni, więc co jeszcze masz do powiedzenia? Choć cierpiałam tak bardzo, że nie mogłam nawet oddychać, jego oferta wyjaśnień dała mi cień nadziei. Ale właśnie wtedy pojawiła się Mabel w koszuli Justina. Jej falowane loki opadały na ramiona w nieładzie. W tej chwili wyglądała jeszcze bardziej pociągająco. Podeszła prosto do mnie z nutą wyzywającej brawury w oczach. – Reese jest dzieckiem Justina. Co ona właśnie powiedziała? Reese? Jej trzyletnie dziecko jest w rzeczywistości dzieckiem Justina? W moim sercu pojawił się wcześniej promyk nadziei, ale jej słowa zdetonowały go niczym bomba. Przez chwilę czułam, że cały mój świat runął. Nerwowo przeniosłam wzrok na Justina w nadziei, że zaprzeczy, ale sprawy nie potoczyły się zgodnie z moim życzeniem. Spuścił lekko głowę z winą w oczach, milcząco przyznając, że Reese rzeczywiście jest jego dzieckiem. To było jak cios prosto w serce. Chciałam krzyczeć i atakować, ale słowa uwięzły mi w gardle, gdy przytłoczyły mnie emocje. Ogarnęła mnie intensywna furia i wrogość. Jak mogli mnie zdradzić, robiąc tak podłą rzecz? Przez ostatnie siedem lat uważałam go za mężczyznę, którego kocham najbardziej, a ją za moją najlepszą przyjaciółkę, a oni w rzeczywistości sypiali ze sobą za moimi plecami, a nawet mieli razem dziecko? – Ty suko! Gdy tama mojej wściekłości i upokorzenia pękła, podniosłam rękę i z całej siły uderzyłam Mabel w twarz. Włożyłam w to tyle siły, że moja dłoń zdrętwiała od pieczenia. – Mabel! Głos Justina rozbrzmiał w powietrzu, przepełniony troską o Mabel. Twarz Mabel odskoczyła w bok pod wpływem mojego mocnego policzka, ale w następnej chwili gwałtownie cofnęła głowę i spojrzała na mnie z wściekłością. – Nic ci nie jest, Mabel? Boli? Justin wpatrywał się w Mabel z udręką wypisaną na twarzy, a ten widok ponownie przeszył mnie ostrym bólem. Czy to się dzieje naprawdę? Mój narzeczony okazuje taką troskę niszczycielce rodzin, która zrujnowała nasz związek na moich oczach? Niech to szlag trafi! – Uderzyła mnie, Justin. Twarz mnie strasznie boli. Mabel przybrała żałosną minę, chwytając się ramienia Justina, a łzy udręki spływały jej po twarzy.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 Walka kotów – Poślubiwszy Mojego Szefa | Czytaj powieści online na beletrystyka