Zatrzymałam się na chwilę, słysząc te słowa, po czym wypadłam z domu, nie oglądając się za siebie.
Jestem tylko obca dla tej rodziny... Nikogo nie obchodzi, co mówię czy robię. Czasami zastanawiam się nawet, czy nie jestem adoptowana...
Po powrocie do swojego pokoju nie mogłam zasnąć, ponieważ słowa mamy wciąż odbijały się echem w mojej głowie.
Po chwili przewracania się z boku na bok postanowiłam
















