Po usłyszeniu moich słów usta Michaela wykrzywiły się w ironicznym uśmiechu. Pochylił się w moją stronę, wpatrując się we mnie. Jego oczy były ciemne od nieodgadnionych emocji. – Myślałaś, że nie stać mnie na utrzymanie twojej rodziny?
Zmusilam się, by spojrzeć mu w oczy i wyjaśniłam z całą powagą: – Chodziło mi o to, że nie musisz dawać mojej rodzinie pieniędzy. Źle zrozumieli naszą relację, więc
















