O wilku mowa – on sam wpatrywał się we mnie swoim stalowym wzrokiem.
Opuściłam głowę najszybciej jak mogłam i zesztywniałam. Dlaczego, och, dlaczego Bóg znów sobie ze mnie kpi?
Za każdym razem, gdy obgadywałam Michaela, on niezawodnie pojawiał się gdzieś na tyle blisko, by to usłyszeć. Właśnie wtedy, gdy myślałam, że sprawy między nami wreszcie mają się ku lepszemu.
Millie również wyczuła jego prz
















