– Nie sądzę, żebyś była tego rodzaju osobą, Anno. Dlatego nie rozsiewałam tych plotek jak inni. Ale niektórzy mówili, że widzieli, jak wchodzisz do jego biura i go przytulasz... – Niepewność migotała w oczach Millie, gdy mówiła nieśmiało.
Mimo że miała wątpliwości, fakt, że nie uwierzyła natychmiast w te plotki na mój temat, wystarczył. Przynajmniej jedna osoba była po mojej stronie.
– Nie próbowa
















