logo

beletrystyka

Poślubiwszy Mojego Szefa

Poślubiwszy Mojego Szefa

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 8 Jak to jest być złodziejem domów?
Autor: Avelon Thorne
5 sty 2026
– Powiedz, co mam teraz zrobić, Natalie? Wyjrzałam przez okno tępym wzrokiem, z zagubieniem w oczach. Przez te wszystkie lata Justin był dla mnie wszystkim, a moje życie kręciło się wokół niego. A teraz zostałam z niczym. Czułam, jakbym straciła wszelką motywację, nie mając najmniejszego pojęcia, co mogłabym zrobić, co miałoby jeszcze jakiekolwiek znaczenie. – On był po prostu gnojem, Anno. To właściwie dobrze, że odkryłaś jego prawdziwą twarz teraz. Byłoby o wiele za późno, gdybyś dowiedziała się dopiero po ślubie. Siadając obok mnie, Natalie przytuliła mnie pocieszająco. Przez cały ten czas widziałam ból w jej oczach. – Ale to tak bardzo boli... Powiedziawszy to, mocno przytuliłam Natalie. Moje łzy wyschły już dawno temu w ciągu ostatnich kilku dni, ale ból we mnie po prostu nie chciał ustąpić. – Anno, pewnego dnia na pewno zapomnisz o tym draniu. Co więcej, na pewno znajdziesz kogoś tysiąc razy lepszego od niego! Wtedy on pożałuje, że cię stracił – zapewniła Natalie, patrząc mi prosto w oczy. Przynajmniej mam teraz przy sobie dobrą przyjaciółkę, która dotrzymuje mi towarzystwa. Gdyby nie jej pocieszenie i zachęty, naprawdę nie wiem, czy dotrwałabym do tego momentu. – Ubieraj się i zrób makijaż. Idziemy dziś na zakupy, trochę zakupoterapii. Chcę, żebyś od jutra zapomniała o tym śmieciu, Justinie Xenakisie! Natalie wyciągnęła mnie z łóżka, zmuszając do ubrania się i zrobienia na bóstwo. Potem poszłyśmy do pobliskiego centrum handlowego i buszowałyśmy w dziale damskim. Słyszałam wcześniej, że firma Justina jest właścicielem tego konkretnego centrum, więc instynktownie chciałam się wycofać. Niestety, Natalie trzymała mnie w żelaznym uścisku. Wiedząc, że chce mi pomóc o nim zapomnieć, nie wyszłam, mimo wewnętrznej niechęci. Zaczęłyśmy przeglądać dział damski. W mgnieniu oka ręce Natalie były obładowane zdobyczami dnia. Ja natomiast nic nie kupiłam, bo naprawdę nie byłam w nastroju na zakupy. Nagle dostrzegłam w pobliżu parę – to byli Justin i Mabel. Przeszyło mnie ukłucie bólu i pospiesznie się odwróciłam, ciągnąc Natalie, by wyjść. – Dlaczego mnie ciągniesz, Anno? Jeszcze nie skończyłam. Natalie nie widziała tych dwojga w pobliżu, więc była nieco niezadowolona z mojego dziwnego zachowania. – Chodźmy gdzie indziej, Natalie. Nie chcę tu dłużej zostać. Odwróciłam się plecami do dwojga ludzi zmierzających w moją stronę, nie chcąc, by mnie zauważyli. Marszcząc brwi, Natalie przyjrzała mi się ze zdziwieniem, być może skonsternowana moją nagłą zmianą nastawienia. Właśnie kiedy miała coś powiedzieć, ta dwójka mnie zauważyła. – Anna, co za zbieg okoliczności, że wpadamy na ciebie tutaj! Nie spodziewałam się, że tak szybko dojdziesz do siebie po rozstaniu. Minęło zaledwie kilka dni, a ty już masz ochotę na zakupy. Drwiący głos Mabel przeciął powietrze. Uderzona w najczulszy punkt, poczułam niezaprzeczalne przygnębienie. Niemniej jednak nigdy bym tego przed nimi nie okazała, bo nie byli tego warci! Widząc Justina i Mabel, Natalie w końcu zrozumiała, dlaczego próbowałam ją odciągnąć. Natychmiast stanęła przede mną, zasłaniając mnie własnym ciałem. – Och, zastanawiałam się, kto to taki, a okazało się, że to złodziejka cudzych facetów, która od kilku lat niszczy czyjś związek. Więc, jak to jest być taką szmatą?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 8 Jak to jest być złodziejem domów? – Poślubiwszy Mojego Szefa | Czytaj powieści online na beletrystyka