– Oczywiście. Proszę, kontynuuj. – Choć instynkt podpowiadał mi, że nic dobrego z tego nie wyniknie, starałam się utrzymać ton tak uprzejmy, jak to tylko możliwe.
Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że w następnej chwili stracę panowanie nad sobą i wybuchnę gniewem.
– Anno, jeśli to przemyślisz i zgodzisz się na moją poprzednią prośbę, pozwolę ci brać tyle wolnego, ile zechcesz. Nawet jeśli nie będz
















