– Dlaczego mnie tu przywlokłeś? Przecież jest środek dnia!
Zmierzyłam go czujnym wzrokiem, bo gdy wpadał w gniew, wyglądał naprawdę przerażająco.
– Zapomniałaś, do czego służy ten dom? Po co innego miałbym cię tu przywozić, jeśli nie po to, żeby cię wyruchać? – rzucił Michael zuchwale i zanim zdążyłam zareagować, zaczął ciągnąć mnie na górę.
Wiedziałam, co zamierza zrobić, i zaczęłam stawiać opór.
















