Conrad okrążył biurko i zatrzymał się tuż przede mną, gapiąc się na mój biust lubieżnym wzrokiem.
Jako że z natury miałam pełne kształty, moja figura była dodatkowo wyeksponowana przez obcisły strój biurowy. To był pewnie powód, dla którego Conrad ciągle mnie pożerał wzrokiem.
Wzbierała we mnie wściekłość i miałam ochotę go spoliczkować za to obleśne spojrzenie. Jednak ponieważ był moim przełożony
















