– Cześć. Wychodzę.
Nie chcąc dłużej przebywać sam na sam z Michaelem, otworzyłam drzwi od strony pasażera i wysiadłam. Michael zmarszczył brwi i w milczeniu obserwował, jak odchodzę. Gdy tylko wysiadłam z samochodu, odjechał z piskiem opon, przestraszając mnie tak, że wrosłam w ziemię.
Zacisnęłam usta z niesmakiem. Temu facetowi naprawdę brakowało klasy, ale nie przeszkadzało mi to tak bardzo, jak
















