logo

beletrystyka

Poślubiwszy Mojego Szefa

Poślubiwszy Mojego Szefa

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 7 Agonia rozstania
Autor: Avelon Thorne
5 sty 2026
Rzecz w tym, że byłam jego narzeczoną, a dzisiaj miał się odbyć nasz ślub! Mimo to przyszedł tutaj, żeby powiedzieć mi coś takiego! Nigdy bym nie pomyślała, że mężczyzna, którego kochałam przez tyle lat, jest tak bezwstydny! – Dziękuję, Anno... – powiedział Justin zaledwie szeptem. Być może czuł się winny, bo brzmiał wyraźnie niepewnie. Dziękuje? Dziękuje mi? Haha... Na widok ulgi na jego twarzy, serce ścisnęło mi się boleśnie. Mężczyzna, który kiedyś mnie kochał i obiecywał opiekować się mną do końca życia, właśnie dziękuje mi za odwołanie ślubu! Jestem chyba najbardziej żałosną osobą na całym świecie! – Wynoś się! Nie chcę cię widzieć! – krzyknęłam, wskazując na drzwi. Prawie nie mogłam się powstrzymać, by do niego nie podejść i nie zażądać odpowiedzi, dlaczego mnie zdradził. – Nie słyszałeś? Wynoś się! Oburzona Natalie chwyciła za miotłę i zamachnęła się nią na Justina, wyganiając go z mieszkania. Po wyjściu Justina poczułam, jakby uszła ze mnie cała energia i opadłam na podłogę z pustym wzrokiem. Chociaż był draniem, wciąż był mężczyzną, którego kochałam przez siedem lat, więc kłamałabym, mówiąc, że nie cierpię z powodu takiego zakończenia naszego związku. – Wyrzuć to z siebie, Anno. Poczujesz się potem lepiej. Podchodząc do mnie, Natalie przytuliła mnie mocno, a jej głos był przepełniony troską. – Dlaczego mam płakać przez bezwstydnego gnoja? Natalie, nigdy więcej o nim nie wspominaj przy mnie. Podniosłam lekko głowę, ale łzy wciąż spływały mi po twarzy. – Wiem, że czujesz się udręczona, Anno. Wypłacz się ten jeden raz. A potem zapomnij o nim i zacznij nowe życie. Natalie ściskała mnie mocno i słyszałam, że jej głos się łamie. Skoro była moją najlepszą przyjaciółką, to naturalne, że cierpiała, widząc mój obecny stan. Płakałam przez nieskończenie długi czas, aż oczy mi spuchły, a w głowie miałam nieznośny zamęt. To było tak, jakby ten napad płaczu wyssał ze mnie resztki sił. Po wypłakaniu wszystkich łez wróciłam do sypialni i znów zasnęłam. Spędziłam w łóżku prawie cały dzień i noc. Nawet w snach widziałam Justina i Mabel robiących to. Prawdopodobnie mając dość patrzenia, jak się katuję, Natalie przyszła do mojego pokoju i mnie obudziła. To był trzeci dzień po moim rozstaniu. – Wstawaj i zjedz coś, Anno. Naciągnęłam kołdrę na głowę, nie mając ochoty na ani jedno słowo, a co dopiero na jedzenie. Przez ostatnie dwa dni powoli traciłam zmysły. Gdy tylko zamykałam oczy, widziałam tylko scenę zdrady Justina. – Nie chcę jeść... – wymamrotałam. W tamtej chwili chciałam tylko leżeć w łóżku i nic nie robić. Jednak Natalie nie mogła już tego znnieść. Zrywając ze mnie kołdrę, spojrzała na mnie z furią. – Anna Garcia, kiedy stałaś się taka bezużyteczna? Czy warto się tak katować dla jakiegoś śmiecia? Milczałam, gdy ból wciąż mnie atakował. Chociaż on jest gnojem, kochałam go przez siedem lat! Przez ostatnie siedem lat zainwestowałam w ten związek wszystko, myśląc, że spędzę z nim resztę życia. Początkowo myślałam, że jestem o krok od szczęścia, ale na koniec powitała mnie bezdenna otchłań. A teraz wpadłam do niej i nie widzę wyjścia.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 7 Agonia rozstania – Poślubiwszy Mojego Szefa | Czytaj powieści online na beletrystyka