– Przesadziłaś, Anno. Jak mogłaś ją uderzyć? Kiedy stałaś się taka agresywna?
Justin gwałtownie odwrócił się i wbił we mnie wzrok, w którym wyraźnie widać było gniew i wyrzut.
Moje serce w jednej chwili poczuło się tak, jakby zostało pocięte na wstążki. Gapiłam się na niego, a z mojej twarzy odpłynęły wszelkie kolory.
Haha, to rażąco oczywiste, że w jego oczach nie dorastam Mabel do pięt! Ale jestem jego narzeczoną! Jutro bierzemy ślub, a on nie miał żadnych skrupułów, by być intymnie z inną kobietą w naszym nowym domu. Co gorsza, ta kobieta okazała się moją najlepszą przyjaciółką z czasów studenckich!
– Wynoś się stąd, Mabel Quintrell! To mój dom małżeński. Wynocha, już!
Jakbym postradała zmysły, rzuciłam się do przodu i chwyciłam ją za ramię, by wywlec ją z mojego domu.
– Wystarczy! Opanuj się, Anno Garcia!
Justin wyskoczył do przodu i popchnął mnie na podłogę, osłaniając Mabel w swoich ramionach.
Ból promieniujący z moich pośladków bladł w porównaniu z udręką w moim wnętrzu. Wstając na nogi, spojrzałam na niego z gorzkim uśmiechem. W tamtej chwili całkowicie zrozumiałam, że moja ważność dla niego jest znacznie mniejsza niż tej, która rozbiła nasz dom.
– Nienawidzę cię, Justinie Xenakis! – krzyknęłam na całe gardło, wyczerpując ostatnie resztki sił.
Odwracając się na pięcie, wybiegłam z osiedla. Biegłam bez wytchnienia, blokując intensywnym wysiłkiem wszelkie wspomnienia sceny, której byłam świadkiem.
Niemniej jednak scena, która właśnie się rozegrała, ciągle odtwarzała się w mojej głowie. W noc przed ślubem narzeczony przyszłej panny młodej i jej najlepsza przyjaciółka zostali przyłapani na gorącym uczynku, a na dodatek mieli wspólne dziecko. Myślałam, że takie melodramatyczne afery zdarzają się tylko w telewizji, ale to działo się naprawdę, właśnie w tej chwili, i to ja byłam zdradzoną panną młodą.
Byliśmy razem przez siedem lat. Początkowo myślałam, że od jutra będziemy żyli długo i szczęśliwie, nierozłączni aż do śmierci. Ale wszystkie moje nadzieje legły w gruzach po tym, co zobaczyłam tej nocy. Nie był już tym Justinem Xenakisem, który deklarował, że mnie kocha i będzie ze mną na zawsze.
Następnie poszłam do baru.
Smród dymu papierosowego i alkoholu wisiał w powietrzu. Muzyka była podkręcona na maksa, jakby próbowała przebić bębenki gościom. Mężczyźni kołysali się w rytm na parkiecie, podczas gdy ja siedziałam w kącie, wlewając w siebie szklankę za szklanką najmocniejszego alkoholu. W tamtej chwili moje emocje były na granicy pęknięcia.
No, no... Jakież to absurdalne, że byłam świadkiem, jak mój narzeczony i najlepsza przyjaciółka baraszkują w noc przed naszym ślubem! Haha, to doprawdy śmieszne i żałosne! Przez ostatnie siedem lat ani razu nie podejrzewałam, że ze sobą sypiają, bo byli to ludzie, którym ufałam najbardziej. Ale teraz to właśnie ci dwoje zdradzili mnie w tym samym czasie. Czy jest na tym świecie ktoś bardziej żałosny ode mnie?
Mój umysł zalał obraz Mabel szaleńczo wijącej się na Justinie, bez skrawka ubrania na ciele. Z kolei zachwycony wyraz twarzy Justina był zarówno niedorzeczny, jak i odrażający.
Och, i jest jeszcze Reese. Okazało się, że Reese to dziecko Justina! Nie tylko sypiali ze sobą, ale nawet mieli razem dziecko! Zawsze zakładałam, że niechęć Mabel do mówienia o ojcu Reese'a wynikała ze zranienia, więc byłam ostrożna i unikałam tego tematu. Teraz w końcu wiem, jak byłam śmieszna! Czy oni byli tak dobrzy w ukrywaniu tego, czy ja byłam tak głupia? Minęło tyle lat, a ja nigdy nie miałam najmniejszych podejrzeń.
Ponieważ moje emocje były chaotycznym bałaganem, odchyliłam głowę do tyłu i wlałam w siebie mocny trunek. Pieczenie w gardle sprawiło, że łzy spływały mi po twarzy, ale ucisk w piersi nie ustępował ani na chwilę.
















